czwartek, 5 kwietnia 2012

Stosiki kwietniowe

12 komentarze


Prezentuję wam moje najnowsze zdobycze książkowe z wielkanocnym bonusikiem.   :) 

Od góry :
1. "Wystarczy, że jesteś" - Małgorzata Gutowska-Adamczyk - prezent od babci
2. "Weronika postanawia umrzeć" - Paulo Coelho - zakup własny po promocji w Matrasie
3. "Kapłanka w bieli" - Trudi Canavan - zakup własny, od dawna czaiłam się na książki tej autorki. Kupiłam na razie tę jedną, pierwszą cześć z Ery Pięciorga jak mi się spodoba to się zaopatrzę w Trylogię czarnego maga :) 
4. "Opowiadania pod psem i kotem" - kiedy zobaczyłam tę pozycję za 5 zł w Matrasie, nie mogłam się powstrzymać od kupna :) Zdecydowanie bardziej nie mogę się doczekać opowiadań "pod psem". 
5. "Jutro, kiedy zaczęła się wojna" - John Marsden - książkę już czytałam, ale postanowiłam zaopatrzyć się we własny egzemplarz.
6. "Lament. Intryga królowej elfów" - Maggie Stiefvater - po przeczytaniu innej książki tej autorki (mianowicie "Drżenia") jej styl pisania urzekł mnie całkowicie, myślałam, że i w "Lamencie" się zakocham. Myliłam się, ale o tym w recenzji. Zakup własny.
7. "W pierścieniu ognia" - Suzanne Collins - drugi tom genialnej trylogii o futurystycznym państwie Panem. Musiałam kupić.
8. "Przebudzona" - P.C. Cast + Kristin Cast - prezent od koleżanki. Seria nie najlepsza, aczkolwiek nie lubię zaczynać serii i ich nie kończyć.
9. "Krucha jak lód" - Jodi Picoult - kolejna książka mojej jednej z ulubionych autorek. Zakup własny.  

Moje własne książki leżą spokojnie na półce,  ale oczywiście z biblioteki też coś musiałam wypożyczyć. Ciekawa jestem, co myślą sobie o mnie panie bibliotekarki - przychodzę średnio co dwa tygodnie, przychodzę i wychodzę z tonami książek ... :) 


 1. "Szeptem" - Becca Fitzpatrick - szukałam tej książki wszędzie, aż w końcu dorwałam i zaczęłam od razu czytać. Recenzja niebawem. :) 
2. "Kraina cienia" -  Jenny Carroll - pierwszy tom serii Pośredniczka autorki Meg Cabot (tyle że pod pseudonimem). 
3. "Jestem nudziarą" - Monika Szwaja - książka mojej ulubionej polskiej autorki, więc to chyba jasne, że musiałam wypożyczyć. 
4. "Czarownice z Salem Falls" - Jodi Picoult - jestem w połowie, książka genialna, zresztą jak cała twórczość pani Picoult :) 

Czytaliście już jakieś pozycje ze stosików? 

środa, 4 kwietnia 2012

Syrena - Tricia Rayburn

6 komentarze


 Tytuł : "Syrena"
 Oryginalny tytuł : "Siren"
 Seria Syrena
 Autor : Tricia Rayburn
 Wydawnictwo : Wyd. Dolnośląskie
  Stron : 359




"Przyciąga jak syreni śpiew"
Tricia Rayburn swoją pierwszą książkę napisała jeszcze jako nastolatka. Dziś jest uznaną autorką powieści dla młodzieży. "Syrena" to pierwsza część jej wspaniale zapowiadającej się romantycznej serii z wątkiem kryminalnym. Pomimo strachu przed stworzeniami z głębin, Tricia wciąż uwielbia wodę, dlatego zamieszkała w nadmorskiej miejscowości na wschodnim wybrzeżu Long Island. 


Vanessa Sands wraz z siostrą Justine wybierają się na wakacje do Winter Harbor. Są przekonane, że to będą kolejne zwykłe, a nawet nudne wakacje. Wszystko zmienia się jednak, kiedy Justine wdaje się w kłótnię z rodzicami, a następnego dnia znajdują jej ciało. Wszyscy są przekonani, że to samobójstwo. Jednak Vanessa uważa, że znała ją lepiej niż ktokolwiek, że nie była lekkomyślna. Kiedy odkrywa, że siostra miała sekrety zarówno przed rodzicami, znajomymi, swoim chłopakiem, a nawet przed Vanessą, ta postanawia dowiedzieć się - dlaczego.

Poszukiwania prowadzi w nadmorskim miasteczku Winter Harbor, gdzie następuje seria tragicznych zdarzeń. Fale wyrzucają na brzeg ciała mężczyzn z szerokimi uśmiechami na twarzy. Vanessa wraz z Simonem i Calebem  prowadzą "śledztwo". Wkrótce dowiadują się rzeczy, w które ciężko uwierzyć. A jednak. Odkrywa sekrety mieszkańców Winter Harbor, swojej rodziny i zostaje wprowadzona do magicznego świata ...  

„-Kiedy się kocha tak bardzo – powiedział, obejmując mnie w pasie i delikatnie przyciągając do siebie – zrobi się wszystko, żeby zapewnić tej osobie bezpieczeństwo. Zrobi się wszystko, żeby zadbać o to, by była szczęśliwa.”
Całą historię poznajemy z punktu widzenia Vanessy - dzięki czemu możemy bardziej zżyć się z tą postacią. Na początku wydawałoby się, że boi się wszystkiego - wody, ciemności, cieni, duchów ... Kiedy jednak dowiaduje się prawdy, nie chce w nią uwierzyć. Pomimo swojego lęku, rozwiązuje zagadki i brnie naprzód w tej pogmatwanej i niebezpiecznej sytuacji. Bohaterka ta jest bardzo przyjemna, aczkolwiek bywa momentami irytująca.

Pani Rayburn skupia się na śledztwie w sprawie tajemniczych śmierci mężczyzn i jej siostry. Wspólnie z Vanessą, wchodzimy do świata pełnego kłamstw, tajemnic i intryg. Osoby, które wydawały się przyjaciółmi, wcale nimi nie są, a ci, których się lekceważyło, okazują się sprzymierzeńcami. Był również wątek miłosny. Jednak często był wymuszony, a nawet nudny. Choć kibicuję Vanessie i Simonowi, można by zastąpić ich sceny na powtarzaniu sobie, że są dla siebie najważniejsi,  choć on nie chce naciskać, ona nie jest gotowa , czymś innym, ciekawszym. Autorka pokazała wiele oblicz miłości - matczynej, pomiędzy rodzeństwem,  w końcu tej pierwszej, wyjątkowej miłości.

Zbijały mnie z tropu głosy, które słyszała Vanessa. Raz to była Justine, raz ona sama, a jeszcze raz ktoś inny. Idzie się w tym pogubić. Poza kilkoma minusami, książka to naprawdę dobry thriller paranormalny. Lecz to nie jest zwykły paranormal! Może uchodzić nawet za kryminał z odrobiną mitologii. Jest oryginalna, wciągająca, aczkolwiek niemrożąca krew w żyłach lub coś ten deseń. Polecam ją jak najbardziej komuś, kto chce się oderwać od rzeczywistości, spędzić miłe chwile z lekturą i poznać świat upiornie pięknych, ale przerażających syren.

Moja ocena 7/10 .